Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

90 km/h przez Europę, czyli KIA, Kiana i IKEA

Część I. Z moich ślicznych Grądów do czarującego Kötschlitz Opowieść o tym, że nie trzeba pędzić 150 km/h, aby przeżyć przygodę. Czasem wystarczy stara, poczciwa KIA Sportage, tempomat ustawiony na dziewięćdziesiątkę, odrobina cierpliwości i żona, która jeszcze nie wie, że na końcu pierwszego etapu czeka na nią IKEA. Rozdział I. Wielka wyprawa zaczyna się w małych Grądach Każda wielka podróż musi się gdzieś rozpocząć. Kolumb wyruszył z Palos, Magellan z Sanlúcar de Barrameda, a ja postanowiłem ruszyć z moich ukochanych, ślicznych Grądów. I powiem Wam jedno: nie zamieniłbym tego miejsca na żaden port świata! Cel naszej wyprawy było równie piękne, co odległe — Woippy, niewielka miejscowość w pobliżu Metz, we Francji, gdzie znajduje się domek mojej córeczki. A skoro do córki, to wiadomo — żadna odległość nie jest zbyt wielka, żadna autostrada zbyt długa, a żadna niemiecka nazwa miejscowości zbyt trudna do wymówienia. Podróż postanowiliśmy podzielić na dwa etapy. Pierwszy miał zakończyć si...

Najnowsze posty

Śmieci

Nowa Pani Sołtys we wsi.

Osobliwości z menażerii pana Tadeusza

Sąsiad to znalazł

Owadzie podsumowanie tego roku...

Zabójcza dama w ogrodzie

Ekstremalna makrofotografia muchy domowej